To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Forum Snookerowe | 147.pl

Forum miłośników światowego snookera


Archiwum - The Masters 2018 (14-21 stycznia)

Mickey147 - 2018-01-13, 20:42
Temat postu: The Masters 2018 (14-21 stycznia)
Po raz kolejny szesnastka zawodników z czołówki rankingu zawita do Alexandra Palace w Londynie. Obrońcą tytułu jest Ronnie O'Sullivan :)

Pary pierwszej rundy:

O'Sullivan - Fu
Allen - Brecel
Higgins - McGill
Ding - Day
Trump - Liang
Murphy - Carter
Hawkins - Wilson
Selby - Williams

Na papierze najbardziej wyrównane pary to, moim zdaniem, Hawkins - Wilson, Selby - Williams i Murphy - Carter. A jak Wy to widzicie?

Wanda - 2018-01-13, 23:05

Może to tak wyglądać... Choć Marco Fu też może napsuć krwi Ronniemu (oby nie).
Wątpiłam w Cartera, ale po jego kozackiej grze w Lidze zmieniłam nieco zdanie. Szanse ma :)

Mickey147 - 2018-01-14, 00:05

Wanda napisał/a:
Wątpiłam w Cartera, ale po jego kozackiej grze w Lidze zmieniłam nieco zdanie. Szanse ma :)

Zwłaszcza, że Murphy od wielu sezonów nie jest regularny w swoich turniejowych występach. Ostatnio męczył się w pierwszej rundzie UKC, niewykluczone więc, że i w Londynie czeka go trudny start.

Ciekawe jak pójdzie Trumpowi? Dotychczas The Masters był jego piętą achillesową. Gra tu już chyba po raz dziesiąty, a jeszcze nigdy nie wystąpił w finale. Życzę mu, aby teraz mu się udało :)

Adam_OK - 2018-01-14, 00:28

Trump w finale może być, choć nie wiem, czy mu się to uda. Niemniej finał Ronnie - Trump mile widziany (zwłaszcza z wiadomym końcem ;) )
Konrad Maz. - 2018-01-14, 15:50

Nie no, wchodzi człowiek na forum, a tu nieprzeczytane posty o snookerze? To już drugi cud od piątku, po działających na stacji PKP Piaseczno megafonach :P

Jak dla mnie najciekawsze są chińskie pary, tj. Ding i Liang.
Day od pewnego czasu przeżywa trzecią młodość, a z Dingiem różnie bywa; z kolei jeśli Trump się zagotuje, to może się okazać, że Wenbo ma go na widelcu.
Jasiek powinien poradzić sobie z Nieustraszonym Antonim (nie, nie mam na myśli byłego ministra), Ron z Marco (kiepski sezon Fu, który w dodatku już swego czasu w Masters pokazał, że nawet jak grając z O'Są wzniesie się na wyżyny umiejętności, to i tak skończy się jak wiadomo)... Może narażę się Mikołajowi, ale napiszę, że chciałbym zobaczyć w drugiej rundzie całą Wielką Trójkę z rocznika '75. Inna sprawa, że Borsukowi daję mniej więcej takie szanse, jak bosman łajbie w popularnej piosence :P
Jeśli chodzi o tych, których wywołaliście do tablicy, to nie sądzę, żeby Shaun miał problemy z Kapitanem...
Hawkins vs Wilson... Nooo, faktycznie wyrównana para. Oby tylko obaj panowie nie równali do poziomu (jak rzecz określił Łazarek Wojciech) kreta na Żuławach, co zresztą wydaje mi się całkiem prawdopodobne... :P

Mickey147 - 2018-01-14, 18:17

Konrad Maz. napisał/a:
Inna sprawa, że Borsukowi daję mniej więcej takie szanse, jak bosman łajbie w popularnej piosence :P

Przedziwne czasem sny się ma.

Konrad Maz. - 2018-01-14, 22:34

Mickey147 napisał/a:
Przedziwne czasem sny się ma.

Czytam Was i oczom nie wierzę, co nie zmienia faktu, że skomentowałeś to świetnie :)

Mickey147 - 2018-01-14, 23:22

Konrad Maz. napisał/a:
Czytam Was i oczom nie wierzę, co nie zmienia faktu, że skomentowałeś to świetnie :)


Po prostu trafiłeś na osobę, która była wychowywana na muzyce Klenczona i Czerwonych Gitar ;)

Konrad Maz. - 2018-01-15, 11:36

Muzyka muzyką, ale kiedy sobie przypomnieć nie tak odległe czasy, kiedy to Mark J. plątał się w okolicach piątej czy nawet szóstej dziesiątki rankingu (przynajmniej tak mi się wydaje, jeśli się mylę, to Mikołaj mnie poprawi) i wyglądało na to, że jedynym powodem do przypomnienia dokonań tego pana będzie huczne zakończenie jego kariery...
A tu proszę. Borsuk jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.
Tak, tak, wiem. Kiedy niedawno prześledziłem drogę Marka do triumfu w czymś tam, co rzekomo ma składać się na mityczny milion funciaków, nie wiadomo było, czy śmieszno, czy straszno... Tylko kto bronił teoretycznie lepszym przekozakom pokonać te wynalazki, które miał na rozkładzie Mark J.?
A teraz jeszcze ho, ho. Od 3-5? Po deciderze? Przecież każdy zakrzyknąłby gromkim głosem, że kto jak kto, ale nie Mark Williams, i z kim jak z kim, ale nie z Selbym. A tu jednak są rzeczy na niebie i ziemi...

Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby niedługo o niespodziankę pokusił się Ryan Dzień, który też przeżywa trzecią młodość (cholera, starszy jest chyba tylko Noriaki Kasai).

Skoro już mamy modę na długowiecznych Walijczyków, w których nawet ich żony przestały wierzyć, to może jeszcze pewnego dnia Matt Stevens powróci z miejsca, w którym rozciąga się Wielkie Snookerowe Nic?
Ech, rozmarzyłem się :P

To jeszcze typy na pozostałe mecze pierwszej rundy:

Ding Junhui vs Ryan Day 2
Judd Trump vs Liang Wenbo 2 (więcej niespodzianek nie przewiduje się)
Ronnie O'Sullivan vs Marco Fu 1
Barry Hawkins vs Kyren Wilson (za jakie grzechy...?!) 1
Shaun Murphy vs Ali Carter 1
John Higgins vs Anthony McGill 1

Tak, tak, dobrze widzicie.
Od pamiętnego półfinału Masters koniec z bajeczką pt. In Fu We Trust :P
Zgiń, przepadnij w pierwszej rundzie, niech imię twoje będzie zapomniane... choroba, nawet nie można dodać 'i niech jego dzieci będą żółte' :P

Mati239 - 2018-01-15, 19:55

Kolejny faworyt za burtą Mastersa. Miałeś rację JPS-ie,że Day przeżywa trzecią młodość :-D
3 setki wbite przez Ryana to trzeba w zeszycie koniecznie zapisać bo może już mu się nie przytrafić taki mecz :-)

Ding jakoś w tym sezonie nie może się pozbierać i notuje kiepskie wyniki. W 1 rundzie UKC wyleciał z jakimś średniakiem prowadząc bodajże 5-2 a tu przegrywa 4-6 mimo początkowego prowadzenia 3-0. Czyżby lata kryzysu u Dinga miały nadejść i został zastąpiony przez Bingtao( Miki pewnie dopisałby ,,klauna" :-D )

Wieczorem Trump vs Wenbo. Niby Judd powinien wygrać ale on też coś marnie z psychiką i nie zdziwie się jeśli JPS znów będzie miał rację i kolejny faworyt znajdzie się poza Mastersem i będzie mógł dołączyć do Kangura by zostać ekspertem na dalszą część turnieju :lol:


Wybiegając w przyszłość to chciałbym finał O'Sullivan vs Williams. Fajnie było zobaczyć w finale rocznik 75. A patrząc na grę Borsuka jakoś nie obawiałbym się o poziom meczu i tego,że Ronnie zrobi miazgę jak z Hawkinsa w 2016 roku :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group