Zobacz temat - Rekordy - Forum Snookerowe | 147.pl

Szukasz nowego mieszkania w Gdańsku? Mieszkania Gdańsk - wszyscy deweloperzy z Gdańska w jednym miejscu
Forum Snookerowe | 147.pl Strona Główna Forum Snookerowe | 147.pl

Forum miłośników światowego snookera



147.pl  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Snooker 147.pl - Serwis snookerowy

Poprzedni temat «» Następny temat
Rekordy
Autor Wiadomość
Mati239


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Cze 2011
Posty: 588
Wysłany: 2020-08-28, 14:55   

Ronnie pewnie straci rekord setek (pytanie tylko czy wyprzedzi go tylko Trump czy jeszcze Robertson). Rekord ten pewnie straci 4/5 lat po zakończeniu kariery. Chyba , że Judd będzie miał jakąś zapaść formy i będzie robił zamiast 50/60 setek w sezonie to np 25/30

Pamiętam relacje w ES i nasi komentatorzy długo mówili, że rekord setek Hendry'ego będzie trwał wiele lat (może zakladali, że nadal będzie mała ilość turniejów, niepamiętam czy już stery przejął Hearn w światowym snookerze) a teraz patrząc na zestawienie setek to Ronnie niedługo będzie miał ponad 300 setek niż Stephen.

Myślę, że dla Ronniego i Stephena najważniejszą wartość miały zwycięstwa w turniejach potrójnej korony. Reszta jest fajnym dodatkiem.

http://news.bbc.co.uk/spo...ker/4444185.stm

Mickey, myślisz, że po latach miejsce Ronniego byłoby lepsze w tym rankingu? ;-)

Co ciekawe miejsce w 10 miał MJW a nie było Higginsa.
 
 
Mickey147
Moderator
Fan Hendry'ego



Pomógł: 8 razy
Dołączył: 19 Lip 2007
Posty: 3965
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2020-08-28, 17:28   

Mati239 napisał/a:
Myślę, że dla Ronniego i Stephena najważniejszą wartość miały zwycięstwa w turniejach potrójnej korony. Reszta jest fajnym dodatkiem.

http://news.bbc.co.uk/spo...ker/4444185.stm

Mickey, myślisz, że po latach miejsce Ronniego byłoby lepsze w tym rankingu? ;-)

Co ciekawe miejsce w 10 miał MJW a nie było Higginsa.


Też uważam, że obaj najbardziej cenili zwycięstwa w "koronie". W każdym razie Hendry podkreślał, że to one były jego głównym celem w każdym sezonie.

A odnośnie do podlinkowanego rankingu, to zapewne Ronnie powinien być wyżej. I to nie tylko dziś, po latach, ale i wtedy. Rozumiem, że o gustach się nie dyskutuje, ale żeby Aleksowi Higginsowi - gościowi, który wcale nie wbijał tak wielu setek i nigdy nie zrobił maksa - dać maksymalną ocenę budowania brejków, to trzeba mieć niezłą fantazję ;) Wbijanie - owszem. Ale to nie zawsze przekłada się na brejki, czego doskonałym przykładem był Perrie Mans - zawodnik, który wygrał Masters, nie wbijając ani jednej pięćdziesiątki.

Ponadto ja odjąłbym Hendry'emu nieco punktów za odstawne. Nie jestem aż tak krytyczny jak Phil Yates, który uważa, że Stephen nie zasługuje na miejsce nawet w najlepszej szesnastce snookerowych taktyków, niemniej faktycznie była to jego pięta achillesowa. Może wynikała ona nie tyle z braków technicznych czy umiejętności, ile po prostu z chęci ciągłego wbijania, ale niezależnie od przyczyny na pewno nie dałbym tu Hendry'emu aż 17 punktów. Maksymalnie 14.

A Joe Davis? Sam chętnie bym się przekonał, ile jest prawdy w legendach o tym, jaki był znakomity i jaki postrach wzbudzał. Jeżeli jako 61-latek w pierwszym frejmie meczu był w stanie wbić brejk stupunktowy, to może w tych legendach jest ziarnko prawdy? ;-)
 
 
Konrad Maz.
Konrad Maz.



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 167
Wysłany: 2020-08-29, 06:51   

Williamsowi się sfarciło, że nie zrobili punktacji za prowadzenie białej :P

A bardziej serio (zakładając, że Wy tę durnotę naprawdę analizujecie na serio, ale na to mi wygląda, choć patrzę i oczom nie wierzę), to większej bzdury dawnom nie widział.
Sorry, ale niby jak wyliczyć, że temu za to dajemy dwadzieścia, a tamtemu tylko osiemnaście? Jeden da tak, a drugi da na odwyrtkę i znowu będziemy mieli zastanawianie się, czy Wielkanoc, czy Boże Narodzenie. Takie coś drzewiej nazywało się zapinaniem kota za pomocą młota.
To nie jest kuźwa FIFA 98 z notami zawodników za strzał, podanie, grę głową, kiwkę, odbiór, zręczność i szybkość, tylko żywy sport z żywymi ludźmi.

A Joe Davis w tym zestawieniu to już w ogóle śmiech na sali :lol:
Dokładnie tak jak pisze Mickey: legendy, które należy poprzedzać zwrotami typu "sam chętnie bym się przekonał". Na zasadzie legend, o których prawdziwości chętnie byśmy się przekonali, to można wrzucić do dziesiątki, bo ja wiem, wielkiego księcia Witolda. Na pewno świetnie Witek grał, a tytułów nie natrzaskał tylko dlatego, że za jego czasów turniejów nie było, tylko tak se chłopina pukał z kumplami, jak miał chwilę. Za to legendy mówią, że do niego należy rekord liczby punktów w jednym podejściu: podczas oblężenia Malborka zasadził dwieście siedemdziesiąt osiem i pół. Dlatego uznał, że już zrobił swoje (nic dziwnego, nie?) i może zwijać się wcześniej.
Tak, tak, to właśnie historyczne wydarzenie dało początek znanemu do dziś Syndromowi Ogóra Następnej Rundy*... :D

*Syndrom Ogóra Następnej Rundy: sytuacja, w której zawodnik wygrywa mecz, którego nie miał prawa wygrać (najlepiej z kimś znanym, sławnym, lubianym i utytułowanym), a w następnej rundzie przegrywa mecz, którego nie miał prawa przegrać, ewentualnie przegrywa mecz, który miał prawo przegrać, ale dokonuje tego w wyjątkowo kiepskim stylu. Np. po tegorocznych MŚ pamiątkową statuetkę wystruganą z korniszona otrzymał Kurt Maflin.
_________________
Kto wie, że wie - tego słuchajcie; kto wie, że nie wie - tego pouczcie; kto nie wie, że wie - tego obudźcie; ktoś zaś nie wie, że nie wie - tego zostawcie samemu sobie.

Awicenna
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group