Zobacz temat - The Masters 2018 (14-21 stycznia) - Forum Snookerowe | 147.pl

Szukasz nowego mieszkania w Gdańsku? Mieszkania Gdańsk - wszyscy deweloperzy z Gdańska w jednym miejscu
Forum Snookerowe | 147.pl Strona Główna Forum Snookerowe | 147.pl

Forum miłośników światowego snookera



147.pl  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Snooker 147.pl - Serwis snookerowy

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Mickey147
2018-09-27, 11:44
The Masters 2018 (14-21 stycznia)
Autor Wiadomość
Konrad Maz.


Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 129
Wysłany: 2018-01-18, 16:03   

Wanda napisał/a:
Konradzie, może Ty już lepiej nie typuj, co?


Chciałem dobrze, że Ronald się nie dostosował do mojego typowania i poległ 1-6 z Allenem, to już nie moja wina.
Do mnie proszę nie mieć pretensji, swoją część roboty odwaliłem :D
 
 
Mickey147
Moderator
Fan Hendry'ego



Pomógł: 8 razy
Dołączył: 19 Lip 2007
Posty: 3922
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-18, 21:53   

timshel napisał/a:
Konrad Maz. napisał/a:
(...)mieliśmy w ogóle kiedykolwiek w finale Masters dwóch Walijczyków?(...)

Razów jeden i tak dawno temu, że nawet najstarsi górale nie pamiętają.

Ale ja pamiętam :mrgreen: Doug Mountjoy - Ray Reardon 7-6. Rok 1977.
 
 
Mickey147
Moderator
Fan Hendry'ego



Pomógł: 8 razy
Dołączył: 19 Lip 2007
Posty: 3922
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-18, 23:27   

Do przerwy najwyższy brejk Wilsona wynosił 44 punkty, a i tak Anglik prowadził 4-0. Potem zaczął coś grać, a brejk z piątego frejma nawet mógł się podobać. Zwłaszcza wyprowadzenie żółtej pod bandy, dzięki użyciu efektownej rotacji.

Williamsa trudno komentować. W pierwszej rundzie zagrał bardzo dobry mecz, a dziś - tragiczny. Kontrola białej okropna (nawet jak na niego), zresztą jego najwyższy brejk meczu jest chyba wystarczającym podsumowaniem.

P.S. Nie wiem jak oni naliczyli Kyrenowi 67 procent na długich bilach. To już jest jakaś wyższa matematyka ;) Przecież on co chwila obijał te bile po bandach.

DT2zPpDXUAIe2JS.jpg large.jpg
Plik ściągnięto 17 raz(y) 69,68 KB

 
 
Konrad Maz.


Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 129
Wysłany: 2018-01-18, 23:37   

Patrzę na to, patrzę i oczom nie wierzę.
Ale wiesz, statystycznie to w Watykanie są dwaj papieże na kilometr kwadratowy.

Mecz był z gatunku 'za karę', po szczegóły odsyłamy do ShoutBoxu.
 
 
timshel



Dołączył: 08 Gru 2014
Posty: 49
Wysłany: 2018-01-19, 02:08   

Mikołaj, jakbym nie pamiętała, to bym nie pisała, że dawno temu i razów jeden. Pytanie było, czy taka sytuacja kiedykolwiek miała miejsce, więc po prostu ograniczyłam odpowiedź do minimum. Za to na chodzącą encyklopedię snookera zawsze można liczyć. Przyjdzie i uzupełni. ;-)

Póki co, walijski finał pozostanie w sferze dziwnych snów JPS-a. Za to po raz pierwszy od trzech lat angielski będzie tylko w połowie i to nie za sprawą Robertsona. Od ponad dekady zresztą passę Anglików przerywał albo Kangur, albo Azjaci, którzy swego czasu śmieli nawet całkiem zdominować zakończenie turnieju (2011 r., Ding & Fu)*. Natomiast ostatnim wyspiarzem spoza Anglii, który zameldował się w finale (jednocześnie w nim triumfując), był Higgins (2006 r.)**. W ramach ciekawostki dodam, że na 10 ostatnich finałów 6 było w pełni angielskich, a w poprzednich latach taka sytuacja miała miejsce raptem 3 razy.

*
** Tak, wiem, dane w nawiasach znane, ale dodałam coby Mikołaja wyręczyć ;>
 
 
Mickey147
Moderator
Fan Hendry'ego



Pomógł: 8 razy
Dołączył: 19 Lip 2007
Posty: 3922
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-19, 08:11   

timshel napisał/a:
Mikołaj, jakbym nie pamiętała, to bym nie pisała, że dawno temu i razów jeden. Pytanie było, czy taka sytuacja kiedykolwiek miała miejsce, więc po prostu ograniczyłam odpowiedź do minimum.

Domyśliłem się, że pamiętasz. Bardziej zmartwiła mnie ta skleroza górali, dlatego pozwoliłem sobie uzupełnić informację ;-)

A odnośnie do kategorii pierwszy finał "Mastersa bez...", to będziemy mieli w tym tygodniu pierwszy od grudnia 2015 roku finał turnieju potrójnej korony, w którym nie zagrają ani Selby, ani O'Sullivan. Idzie "nowe" :-P
 
 
Adam_OK
Moderator



Pomógł: 2 razy
Dołączył: 18 Maj 2008
Posty: 1319
Skąd: Ząbki koło Warszawy
Wysłany: 2018-01-20, 00:08   

Podsumowując ćwierćfinały powiem tak:
1. Szkoda Rona, ale przegrał z naprawdę dobrze grającym Allenem. Przegrać z kimś grającym dobrze to nie wstyd. Owszem, Rona było stać, by zagrać jeszcze lepiej, ale jak mawiał mój ojciec "Nie codziennie pierwszy maja".
2. Nie spodziewałem się wygranej Jaśka, a już na pewno nie tak wysokiej. Oby półfinał to było maksimum możliwości Jasia.
3. Judd wreszcie zaszedł ciut dalej w Mastesie, może wreszcie w nim wygra?
4. Szkoda Borsuka, ale z drugiej strony skoro grał tak słabo z Wilsonem, to nic dziwnego, że przegrał.

Mam nadzieję, że w finale zagra Allen, najlepiej z Juddem - taka para gwarantuje najlepszy poziom meczu i największe emocje. Jeśli tylko jeden z nich awansuje, to niech to będzie Judd, bo ma większe szanse na dokopanie Jaśkowi niż Kyren (patrz - mecz Higgins - Wilson z MŚ 2017). Poza tym, jeśli awansuje Allen, to wiadomo będzie, że będzie całkiem nowy zwycięzca Mastersa.
_________________
Czasem trzeba się cofnąć, aby móc iść dalej
 
 
Mickey147
Moderator
Fan Hendry'ego



Pomógł: 8 razy
Dołączył: 19 Lip 2007
Posty: 3922
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-20, 18:56   

Ciekawostka:

Osiem lat temu stacja TVP1 wyemitowała bondowski film "GoldenEye" w czasie rozgrywania półfinału turnieju Masters. Grali wówczas Szkot i zawodnik o imieniu Mark. Dzisiaj Jedynka również wyemituje film "GoldenEye" w czasie rozgrywania półfinału Masters i znowu będzie to mecz Szkota z Markiem. Źle to wróży Higginsowi, ponieważ w 2010 roku półfinał wygrał Mark ;-) Notabene wygrał on potem całe zawody, a nazywał się oczywiście Selby.
 
 
Mickey147
Moderator
Fan Hendry'ego



Pomógł: 8 razy
Dołączył: 19 Lip 2007
Posty: 3922
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 2018-01-20, 23:02   

Mark Allen może zostać trzecim, po Aleksie Higginsie i Dennisie Taylorze, triumfatorem Mastersa reprezentującym Irlandię Północną. Mało tego, może tego dokonać równo 40 lat po pierwszym triumfie Aleksa Higginsa w tej imprezie.

Z kolei Wilson, jak zauważyła Timshel na ShoutBoksie, jest pierwszym finalistą turnieju potrójnej korony urodzonym w latach 90-tych. Nareszcie! :-)
 
 
Konrad Maz.


Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 129
Wysłany: 2018-01-21, 19:08   

Niewiele z Kyrena widziałem (a po meczu z Williamsem na pochwały nie zasłużył), ale i tak jestem pod wrażeniem tego, co zrobił w ciągu roku.
2017: nikt nie wie, co Kyren Wilson robi w Mastersie. Kyren Wilson też tego nie wie. Planowo przegrywa w pierwszej rundzie (z Dingiem?) i bardzo się cieszy z tego, że nie przegrał do zera. Czapki z głów przed ogórem.
2018: Kyren Wilson już wie, co robi w turnieju Masters. Gra w finale i po pierwszej sesji remisuje 4-4 z Markiem Allenem.
2019: Kyren Wilson wygrywa turniej Masters?

PS. Sądząc po składzie finału, mieliśmy sobotę cudów. Czy oglądający mogliby podzielić się wrażeniami?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group