Zobacz temat - Mistrzostwa Świata 2019 - Forum Snookerowe | 147.pl

Szukasz nowego mieszkania w Gdańsku? Mieszkania Gdańsk - wszyscy deweloperzy z Gdańska w jednym miejscu
Forum Snookerowe | 147.pl Strona Główna Forum Snookerowe | 147.pl

Forum miłośników światowego snookera



147.pl  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Snooker 147.pl - Serwis snookerowy

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Mickey147
2019-10-25, 22:16
Mistrzostwa Świata 2019
Autor Wiadomość
michalb
akond


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 194
Wysłany: 2019-05-01, 22:54   

Ostatnią sesję obejrzałem prawie w całości. I to jednak nie był mierny poziom. Neil miał trochę pecha, ale tak to jest w meczach z Johnem.
.
 
 
michalb
akond


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 194
Wysłany: 2019-05-05, 16:34   

Pierwsza mini-sesja finału za nami, z takimi statystykami: :shock:

Tak trzymać.

higgins trump final1.JPG
Plik ściągnięto 14 raz(y) 71,18 KB

 
 
timshel



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 08 Gru 2014
Posty: 53
Wysłany: 2019-05-05, 18:34   

To jeszcze dodam, że padła rekordowa liczba setek w sesji otwarcia - cztery na osiem frejmów. Początek rewelacyjny, prawdziwa uczta dla oka.
 
 
Konrad Maz.
Konrad Maz.



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 168
Wysłany: 2019-05-06, 10:45   

W ramach akcji "Ocalić od zapomnienia".
Pisane po pierwszym dniu finału mistrzostw świata, po tym jak niejaki John Higgins (pewnie niektórzy nie będą wiedzieli, kim jest John Higgins, więc wiecie, jakby to powiedzieć, to taki łysy grubas, który wysyłając CV, w rubrykach DOTYCHCZASOWE ZAJĘCIE i HOBBY wpisuje ZBIERANIE OKLEPU W FINALE NAJWAŻNIEJSZEGO TURNIEJU NA ŚWIECIE) z 4-4 z Trumpem zrobił dzięki magii Czarodzieja z Wishaw 5-12 :lol:

Michalb: Ale co w takim razie radzisz Jaśkowi? Zawiesić kij na kołku?
Konrad Maz.: Tak.
Konrad Maz.: Bo teraz do odstawienia Ahonena brakuje już chyba tylko tego, żeby Jasiu nie wyszedł na ostatnią sesję :lol:
Konrad Maz.: Chociaż tutaj może obejdzie się bez łaski Jasia, bo o brak ostatniej sesji może zadbać Tramp :lol: :lol: :lol:
Konrad Maz.: Przyjmijmy, że zacząłem oglądać snookera pięć lat temu. Sorry, ale wtedy Jasiu byłby dla mnie totalnym nieudacznikiem, który rok po roku dostawał coraz bardziej epickie smary w finale najważniejszej imprezy sezonu.
Konrad Maz.: I nie pieprzcie mi, że trzy razy z rzędu do tego finału doszedł, bo to warte tyle, co zastanawianie się, ile wbito breaków 146 (a czemu nie ile wbito breaków 17? może tych też było mało?).
Konrad Maz.: NIKT, ale to NIKT PRZY ZDROWYCH ZMYSŁACH nie zapamiętuje tego, że ktoś doszedł do finału. Zapamiętuje się to, że ktoś w owym finale wyprodukował kałużę pod fotelem i tyle po nim zostało.
Konrad Maz.: Jak nie przymierzając Trump w poprzednim finale MŚ w tym składzie.
Konrad Maz.: Nie sądziłem, że dożyję czasów, kiedy role cokolwiek się odwrócą, ale jak widać, dzięki BEZSENSOWNEMU UPOROWI (żeby nie rzec: GŁUPOCIE) pewnego Szkota stało się to możliwe.
Konrad Maz.: Padały tutaj porównania z White'em.
Konrad Maz.: Jest jedna podstawowa różnica. Jimmy miał ciśnienie na dzbanek, bo zawsze był wiecznie drugi.
Konrad Maz.: Jasiu nie miał żadnego ciśnienia. Kuźwa, ludzie, ten chłopina wygrał tyle, że jego trofea nie zmieściłyby się w moim mieszkaniu.
Konrad Maz.: To już nawet nie ma co gadać o Ahonenie, bo Janne faktycznie mógł mieć ciśnienie na ten indywidualny medal IO (to jakaś paranoja, że go nie miał, ale za zasługi to tylko Nobla dają).
Konrad Maz.: Ten kolo, o którym mówimy, WYGRAŁ KUŹWA WSZYSTKO I JESZCZE TROCHĘ, w dodatku to WSZYSTKO I JESZCZE TROCHĘ wygrywając po kilka razy.
Konrad Maz.: Innymi słowy, POTRÓJNY WPIERTOL, którego właśnie jesteśmy świadkami, zgarnął KOMPLETNIE BEZ POTRZEBY.
Konrad Maz.: Przepraszam bardzo, ale ja nazywam to KOMPLETNĄ GŁUPOTĄ , innego choć trochę pasującego określenia ZA DAMSKI WUJ nie widzę.
Konrad Maz.: Chociaż właściwie przepraszam, wracając do pytania Michała na początku, już nie radzę Jasiowi zawieszenia kija na kołku.
Konrad Maz.: To mógł zrobić bez obciachu jeszcze wczoraj rano.
Konrad Maz.: Teraz to już nic nie zmieni. Większego dupka Jasiu już z siebie nie zrobi, nawet przegrywając jeszcze osiem finałów rok po roku. Pewnie to banalne, ale naprawdę można tylko pojechać Grześkiem Markowskim:
Konrad Maz.: TRZEBA WIEDZIEĆ, KIEDY ZE SCENY ZEJŚĆ NIEPOKONANYM.

Nie cenzuruję, najwyżej chłopaki usuną.
W sumie pier... mnie to równo i dokładnie.

"Czy Bóg na Sądzie Ostatecznym zapyta nas, kto wygrał?"
(Martin Sheen jako Robert E. Lee w filmie "Gettysburg")
_________________
Kto wie, że wie - tego słuchajcie; kto wie, że nie wie - tego pouczcie; kto nie wie, że wie - tego obudźcie; ktoś zaś nie wie, że nie wie - tego zostawcie samemu sobie.

Awicenna
 
 
michalb
akond


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 194
Wysłany: 2019-05-06, 13:20   

To idąc tym tropem, też tu przerzucę moje późniejsze :-) :

michalb: Co do zawieszania na kołku, to ponoć jakoś na przełomie roku miał taki zamiar - ale tak czy inaczej byłoby to na koniec sezonu
michalb: A sezon przyniósł Jaśkowi (pomimo marnej formy, i zakładając, że nie nastąpi wielki powrót w finale) ponad 300 tys. funtów, więc nie w kij dmuchał
 
 
Konrad Maz.
Konrad Maz.



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 168
Wysłany: 2019-05-06, 14:15   

Jeśli Jasiu uważa, że dla trzystu klocków (nieśmiało przypomnę, że Higgy raczej biedy nie klepie i owe trzysta klocków znaczy dla niego trochę mniej niż dla mnie) warto zrobić z siebie totalnego dupka, to mogę tylko zacytować... Jasia:

Na zdrowie.

Sorry, z mojej strony naprawdę EOT.
I nie że strzelam focha, po prostu co miałem do napisania, już napisałem.

John Higgins? A kto to jest John Higgins?
(I tu wracamy do definicji podanej na początku mojego poprzedniego postu. Na wierzchołku siedział zając i łapami poruszając śpiewał tak...).
_________________
Kto wie, że wie - tego słuchajcie; kto wie, że nie wie - tego pouczcie; kto nie wie, że wie - tego obudźcie; ktoś zaś nie wie, że nie wie - tego zostawcie samemu sobie.

Awicenna
 
 
AnAr47
Vamos Rafa!



Pomógł: 4 razy
Dołączył: 17 Sie 2007
Posty: 1284
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2019-05-06, 22:48   

Brawo Judd Trump.
Brawo za jakość gry. Za mądrą ofensywę. Za analizę sytuacji w trakcie trwania frejmu. Za wspaniałe, nieoczekiwane super zagrania - przy jednoczesnej pełnej kontroli białej.
A największe brawa za "przepracowanie" samego siebie. To wielka sztuka. Sztuka, która wymaga krytycyzmu i dystansu. Nie każdego na to stać.
Już nie ma "Czajnika" - jest mistrz świata, mistrz UKCH , zwycięzca Mastersa.
Szacunek.
Bardzo się cieszę. :-)
_________________
The question is not how much does Ronnie O'Sullivan need snooker, but how much does snooker need Ronnie O'Sullivan?

Nadal - najpiękniejsze słowo świata..
 
 
Konrad Maz.
Konrad Maz.



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 23 Lut 2015
Posty: 168
Wysłany: 2019-05-07, 10:01   

Cóż, nie pierwszy to raz, kiedy ideał sięga bruku, a motłoch ma mokro w majtach ze szczęścia.

Kiedy tron obejmowali co poniektórzy z rzymskich cesarzy, którzy raczej nie przeszli do historii jako sprawiedliwi władcy, tłuszcza na ulicach też wyła z zachwytu, bo nowy Dominus et Deus złote monety kazał rozrzucać.
Na koronacji Bokassy (chociaż to może złe porównanie, bo mam dziwne wrażenie, że pod względem możliwości intelektu Jean Bedel przerastał waszego mistrza o stulecia świetlne) też pełno ludzi wrzeszczało i biło brawo.

Cytując (z pamięci) jednego z bohaterów Kirsta:
Nie można wymagać od człowieka choć trochę cywilizowanego, aby z własnej woli brał udział w czymś tak idiotycznym.

Ergo, dobranoc państwu.
Nie zapomnijcie zakwiczeć ze szczęścia, jak za rok czy dwa mistrzem zostanie tresowany orangutan. Jak Trumpa stać na "przepracowanie samego siebie" (cokolwiek to znaczy), to i małpie się uda.
_________________
Kto wie, że wie - tego słuchajcie; kto wie, że nie wie - tego pouczcie; kto nie wie, że wie - tego obudźcie; ktoś zaś nie wie, że nie wie - tego zostawcie samemu sobie.

Awicenna
 
 
Wanda



Pomógł: 10 razy
Dołączył: 14 Sty 2008
Posty: 3441
Wysłany: 2019-05-07, 23:06   

Spokojnie, to tylko sport...

Czymże mógłby przekupić nas Judd Trump?
Ani kasą nie sypnął, ani głosować na niego nie trzeba było.
Jeśli ktoś z nim sympatyzował, to dlatego, że go zwyczajnie, jako sportowca, lubi. Oczywiście ktoś, kto postawił jakąś forsę na zwycięstwo Judda, też mu kibicował. Ale ja nie :)

Judd popracował nad swoją grą mocno. I nad swoją odpornością psychiczną także.
Już od pewnego czasu gra mądrze, bez podpalania się, unika wariackich zagrań, które pachną zbyt wielkim ryzykiem. Zarazem na tyle potrenował, że wbijanie tych bardzo trudnych bil też udawało mu się nie najgorzej.

Ale... Jak napisałam wyżej: to sport. Dla Judda sposób na życie, dla nas zabawa. Tylko zabawa.
_________________
Ronnie: I can win more...
 
 
michalb
akond


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 20 Kwi 2009
Posty: 194
Wysłany: 2019-05-08, 16:20   

JPS-ie, a tak szczerze: oglądałeś finał?

Ja sobie od wczoraj po kawałku dopatruję dwie sesje z drugiego dnia (niestety nie byłem w stanie ich śledzić na bieżąco), i napiszę tak: frejmy od 20 do 22, czyli od stanu 12-7 do 15-7 to absolutna maestria, brejki płynące tak gładko i pewnie, że snooker w takim wykonaniu wydaje się być elementarnie prostą grą. Coś jak Ronnie z tych najlepszych chwil.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości, czy Judd zasługuje obecnie na tytuł, to niech sobie ten fragment uważnie obejrzy. Ja nie mam i z czystym sumieniem składam mu gratulacje.

A jak się potoczy dalszy ciąg jego kariery - zobaczymy. Dojrzał niewątpliwie, i jeżeli nie zabraknie mu determinacji, to może to nie być jego ostatnie mistrzostwo.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group